Rodzinnemu miastu na pożegnanie z wyrazami szacunku i obietnicą pamięci >> środa, 24 września 2008 02:42:08

O bydgoskich tramwajach

W Bydgoszczy tramwajów dużo.
W większości są czerwone.
Jeżdżą po szynach wąskich
myślami przepełnione.

Kto wejdzie, ten pomyśli-
Co z jutrzejszym obiadem?
Czy zdążę na zajęcia?
Czy zdrzemnąć się dam radę?

Wśród nich me myśli dziwne
O liściach, o obłokach
O śpiewie ptaków i o Tym,
Co patrzy gdzieś z wysoka.

O zeszłorocznym śniegu.
I wierszach szmaragdowych,
O wietrze, co gdzieś ginie,
I różnych częściach mowy.

Zostają w tych tramwajach
Te myśli moje, nasze,
Przykleją się do siedzeń,
Zatęsknią do nas czasem

Najchętniej wieczorami
Z myślami tymi gadam
Gdy nikt mi nie przeszkadza,
Sama w tramwaju siadam.

Choć może niezbyt czyste
I ciasno w nich czasami
Ja lubię te tramwaje
bydgoskie- wraz z myślami.


Eowyna
komentarze [6]

Pamięci ukochanego przyjaciela Shreka >> sobota, 13 września 2008 23:41:16

Bóg daje nam serce, byśmy mogli kochać.
My kochamy i zapełniamy nasze serce drogimi nam istotami.
A Bóg wyrywa nam je po kawałeczku...

I cóż mogę poradzić? Nic, pozostało mi jedynie dziękować, że tylko po kawałeczku...

Bo strata przyjaciela zawsze boli. Nawet jeżeli to "tylko" pies.
Eowyna
komentarze [2]

Zwrot do adresata >> wtorek, 19 sierpnia 2008 01:59:35
Witaj,
wydawać by się mogło, że w tym miejscu powinien pojawić się zwrot- "przepraszam, że długo nie pisałam", ale przecież wiesz. Cieszy mnie to, tym bardziej, że wiesz też, że ten zwrot i tak padnie, bo przyzwyczajeni do konwencjonalności przestajemy się zastanawiać nad innymi rozwiązaniami. Więc przepraszam. Co z resztą napisać po tak długiej przerwie w wymianie zdań? Co napisać, kiedy się zgubiło wątek?

Tak właśnie się czuję- jakbym zgubiła wątek własnego życiorysu.
Nie wiem co przede mną i zapominam co za mną. Odrywam się od przeszłości i przyszłości, żeby się zanurzyć w jakiejś surrealistycznej nicości. Ani przedtem ani potem. Nie pamiętam jak się stawia kroki, zgubiłam ślad wydeptanych wcześniej ścieżek, a nowe nawet jeszcze nie majaczą na mglistym horyzoncie.

Tak naprawdę piszę do Ciebie całkowicie egoistycznie i egocentrycznie, nie pytając nawet co u Ciebie. Piszę, żeby nie zapomnieć. Nie, nie o Tobie, bo przecież nie mam w zwyczaju zapominać o przyjaciołach (choć teraz to człowiek już niczego nie może być pewien, nawet własnych przyzwyczajeń), ale właśnie po to, żeby nie zapomnieć pisać. Organ nieużywany uwstecznia się i zanika, jak mówią prawa przyrody. Mój organ, mój zmysł pisania, pisarstwa, bazgrania zaczyna się uwsteczniać. Czuję to poprzez coraz głębsze zatapianie się w codzienności. Mój umysł się zamyka na nowe horyzonty, ograniczając się do strefy przyziemnej, a moje pióro rdzewieje w melancholii nad utraconymi dniami świetności.

„W domach z betonu nie ma wolnej miłości...”
W domach z betonu, a teraz to nawet i z żelbetu, nie ma nie tylko wolnej miłości, ale nawet wolnej myśli. Spokojnie i miarowo płyną w jednym kierunku myśli wszystkich mieszkańców. Czasem jakaś myśl dzika wyrwie się nieopatrznie jakiemuś młodemu jeszcze umysłowi, lecz natychmiast zostaje uciszona przez leniwą rzekę myśli naszych, wspólnych. Bo przecież ‘my’, a nie ‘ja’, ‘on’, ‘ona’.

Czekam z utęsknieniem, aczkolwiek jednocześnie drżę i z niepokoju, aż będzie mi dane odetchnąć świeższym, ożywczym (jak mniemam i mam niekłamaną nadzieję) powietrzem mojego ukochanego miasta, o którym już wkrótce będę mogła mówić z dumą MÓJ.
Mój Kraków.

Napisz czasem co u Ciebie. Często o Tobie ostatnio myślę, choć nieraz nie mogę sobie przypomnieć Twego imienia. Pamiętam jedynie, że zawsze było dla Ciebie miejsce blisko mego serca. I nadal jest.

Pozdrawiam, jakże konwencjonalnie, oraz ściskam Cię mocno.
Niech najlepsza z gwiazd nad Tobą świeci.

Ja

PS. Nie udało mi się dostać na wymarzoną konserwację ani na UMK w Toruniu, ani na ASP w Krakowie. Zamiast tego będę studiować na UJ historię sztuki. Po długich i wyczerpujących egzaminach ciągnących się przez maj(matura), czerwiec i połowę lipca, odpoczywałam kolejno: na Mazurach, działce, spływie Łebą, na Słowacji oraz w Budapeszcie. Po dwóch podejściach nadal nie mam prawa jazdy.

Eowyna
komentarze [3]

O estetycznym a priori (EDIT 18.05.2008) >> piątek, 9 maja 2008 15:29:59

Dzisiejsza "sztuka" jest jak z baśni o cesarzu, brakuje tylko dziecka, które by zawołało "Król jest nagi!".

Sztuka dwudziestego wieku, sztuka zwana mylnie współczesną. Niesklasyfikowana, nieogarnięta, niemożliwa do ocenienia. Zbyt świeża, wciąż poszukująca nowości, dążąca do... No właśnie, dokąd? Assemblage, happeningi, performance... Nowe formy, nowe środki, nowe treści. Od nazwania pisuaru fontanną, przez opakowanie Bundestagu aż po rzucanie się na płótno, zagłodzenie psa na śmierć i publiczne spółkowanie w ramach odnawiania starosłowiańskich zwyczajów. I pomyśleć, że kiedyś kogoś szokowało Śniadanie na trawie!

Dokąd zmierza współczesna sztuka? Jak daleko może posunąć się artysta?
Czy istnieją jeszcze jakiekolwiek granice? I co więcej, czy artysta powinien ich przestrzegać?

Pozdrawiam:)
_____________________________
Dodano 13.05:
"Sztuka jest odtwarzaniem rzeczy, bądź konstruowaniem form, bądź wyrażaniem przeżyć — jeżeli wytwór tego odtwarzania, konstruowania, wyrażania jest zdolny zachwycać, bądź wzruszać, bądź wstrząsać."
Władysław Tatarkiewicz, ze "Wstępu do historii sztuki"

Eowyna
komentarze [9]

Wołanie zza światów, a może zza firanki >> wtorek, 22 kwietnia 2008 22:48:58
"(...)Korona przeczekała głowę.
Przegrała dłoń do rękawicy.
Zwyciężył prawy but nad nogą.

Co do mnie, żyję, proszę wierzyć.
Mój wyścig z suknią nadal trwa.
A jaki ona upór ma!
A jak by ona chciała przeżyć!"

Wisława Szymborska, Muzeum

Eowyna
komentarze [4]

Rekolekcje >> wtorek, 11 marca 2008 22:05:59

Konstanty Ildefons Gałczyński
Notatki z niedanych rekolekcji paryskich

IV
Niebo i ziemia przemijają,
chwieją się fundamenty światów,
ostatni slogan snuje pająk:
vanitas vanitatum.

Nasz każdy wiersz zaorzą pługiem,
będą kartofle, potem wódka,
bo nasze życie - za długie,
a sztuka - za krótka.

Co pozostanie? Noc,
mitologia niedorzeczna,
sowiooka noc, zielonooka noc.
Noc jest wieczna.

(...)


*
"Ziemia i niebo przemijają,
lecz słowo Moje nie przeminie",
kto to powiedział? kto powiedział?
Zapomniałem.

Zapomnieć snadniej. Przebacz, Panie:
za duży wiatr na moją wełnę;
ach, odsuń swoją straszną pełnię,
powstrzymaj flukty w oceanie;
toć widzisz: jestem słaby, chory,
jeden z Sodomy i Gomory;

toć widzisz: trędowaty, chromy,
jeden z Gomory i Sodomy;
pełna "problemów", niepokoju,
z zegarkiem wielka kupa gnoju.

Nie mogę. Zrozum. Jestem mały
urzędnik w wielkim biurze świata,
a Ty byś chciał, żebym ja latał
i wiarą mą przenosił skały.

Nie mogę. Popatrz: to me dzieci,
śliczna kanapa i dywanik,
i lampa z abażurem świeci,
i gwiazdka malowana na nim,

gwiazdka normalna, świeci ziemsko -
a Ty byś zaraz - betlejemską!

Posadę przecież mam w tej firmie
kłamstwa, żelaza i papieru.
Kiedy ją stracę, kto mnie przyjmie?
Kto mi da jeść? Serafin? Cherub?

A tu do wyższych pnę się grządek
w mej firmie "Trwoga & Żołądek".

Lecz wiem, że jednak on się stanie,
ten wielki wichr: na noc szatańską
odpowie nocą mediolańską
święty Augustyn w Mediolanie!

A kiedy minie Twoja burza,
czy przyjmiesz do Twych rajów tchórza?

O nocy słodka, nocy letnia...
Za oknem galilejska fletnia.

VII
Świt. Sekwana ziewa. Trzy
koty miauczą. Deszczyk mży
i w śmiesznych rynnach woda płacze.

Gdy wróci noc, znów pójdę sam
na pusty plac przed Notre-Dame
i cień mój pomknie za mną tam
z wielką walizką rozpaczy.
Paryż, styczeń 1946

--------------------------------------

- Czym jest dla Ciebie wiara? - zapytano. - Co Ci daje?
Żyjesz bezmyślnie. Twoje życie ogranicza się do codzienności. Jesteś jak nierozsądny podróżny, który wsiadając do przypadkowych pociągów, gubiąc walizki, próbuje dojechać do celu nieznając trasy. Jedziesz, ciesząc się, ze udało Ci sie upolować wolne miejsce i wtedy stwierdzasz, że chciałeś jechać w przeciwnym kierunku.

Pozdrawiam,
Eowyna
komentarze [5]

97./ Pokolenie HP >> środa, 30 stycznia 2008 01:12:00
Wydano polską edycję ostatniej części słynnej serii o przygodach ze świata czarodziejów. Z różnych stron słyszy się opinie, że „oznacza to koniec pewnej epoki”. Dla moich rówieśników, którzy od 8 lat zaczytują się w siedmiu częściach „Harrego Pottera”, jest to symboliczny koniec dzieciństwa. Dorastaliśmy razem z Harrym i jego przyjaciółmi (wg moich obliczeń polskie wydanie pierwszej części pojawiło sie w sklepach w 2000 roku, czyli w roku moich 11. urodzin). Tak jak on doświadczaliśmy przyjaźni, pierwszych miłości, radości, rozstań, bólu, poczucia niesprawiedliwości i wszystkiego tego, przez co każdy młody człowiek musi przejść.

Zamiłowanie do książek pani Rowling zapoczątkowało wiele ciekawych znajomości, przyjaźni, rozwijających dyskusji i przemyśleń. Myślę, że możemy być jej wdzięczni, bo mimo wszystko, mimo tego, co się jej książkom zarzuca, stały się one czymś dla nas ważnym, oddziaływującym na nas, kształtującym naszą osobowość i światopogląd. Być może ktoś uznał tę sagę za "hit wszechczasów". Być może słusznie, a być może nie. Być może każde pokolenie miało jakiś swój „literacki przewodnik w drodze do dorosłości”. Ale tak czy inaczej- dziękuję, pani Rowling.




Ja za tę noc chętnie oddam pięć najpiękniejszych lat
Nie liczy dni kto szczęście swe śnił
Stąd taki gest dzisiaj mam


Studniówka. Nazwali to 'ostatnim balem przed maturą'. Nie lubię takich słów jak "ostatni" czy "nigdy". Nie napisze więc, że to jest ostatnia notka przed maturą.

mit freundlichen Grüße:)
Eowyna
komentarze [15]

Nowy(?) rok >> wtorek, 8 stycznia 2008 19:32:39
Witam Was w 8 roku II tysiąclecia. Jak to ładnie brzmi.

Początek nowego roku to taki szczególny okres, kiedy nadzwyczaj dużo myśli się o przyszłości (w przeciwieństwie do końca starego roku, kiedy raczej wspomina się przeszłość:P). W wiadomościach podają nam 'prognozy' na nowy rok, politycy zapowiadają zmiany, wszyscy składają w duchu noworoczne postanowienia, uczniowie liczą ile będzie dni wolnych, maturzyści modlą się by dni do maja nie ubywało tak szybko. Słowem, gdzie nie spojrzysz wszędzie mówią o przyszłości.

W przyszłość patrzymy zwykle z optymizmem, aczkolwiek nie bez wątpliwości. Przyszłości się obawiamy. Ale właściwie dlaczego? Obawiamy się decyzji, które musimy podjąć? Ich nieodwołalności? Obawiamy się błędów, nieporozumień? Obawiamy się... siebie?

Wierzę w Boga. Ale wierzę też, że każdy sam jest kowalem swojego losu. Nie, to się nie wyklucza. Bóg nas wspiera, pomaga nam, ale pozostawia nam wolny wybór. Jak rodzice- uczą, wychowują, wspierają, kochają, ale pozwalają, byś sam podejmował decyzje. Może i wiedzą, że i tak stanie się co innego, że i tak nam nie wyjdzie, ale pozawalają na to. Dlatego właśnie uważam, że wiele zależy od nas samych.

I dlatego nie powinniśmy obawiać się przyszłości. Nie powinniśmy, ponieważ zależy ona od nas. Nie powinniśmy, ale... jednak się obawiamy.

Z życzeniami samych słusznych decyzji, wielu pomyślnych zbiegów okoliczności, wiary w siebie i radości życia oraz wiele otuchy dla tegorocznych maturzystów.

May the Force be with you.

Pozdrawiam,

Eowyna
komentarze [10]

"So this is Christmas..." >> poniedziałek, 24 grudnia 2007 17:12:24

W roku 1971 John Lennon napisał, a potem i zaśpiewał:
"So this is Christmas
And what have you done?
Another year over
And a new one just begun"


No właśnie, what have we done?

Zdrowych, radosnych, a przede wszystkim rodzinnych świąt Bożego Narodzenia życzę Wam wszystkim. Bo rodzina to jest siła, rodzina to jest oparcie, rodzina jest jedną z najważniejszych wartości w życiu. I oby zawsze tak było.

Pozdrawiam świątecznie:*
Eowyna
komentarze [7]

bez tytułu >> niedziela, 16 grudnia 2007 16:55:14

Somosierra
inspirowane obrazami

Jest Michałowskiego historia,
Co plamą stawiał rząd żołnierzy
na baczność; wojsko okiem mierzył
I mówił- oto jest victoria.

Chwała i sława narodowi,
Co na Europy walczy polu,
Za nic ma strach, krew, i pospołu
Otwiera drogę wszech-wodzowi.

Lecz jest historia także Goi,
Który jak krzyżem rozłożył ręce,
Z bagnetem wymierzonym w serce
Nad ciałem swego brata stoi.

To my -ułani, my -mesjasze,
Europę nieszczęśliwą wiodąc,
Po trupach ku wolności progom-
Chwalimy się, i nas dzieci nasze.

A gdy kurz z pół bitew zostanie starty
Zakrzyknie Goya uśmiechnięty:
Ci z więzień naszych wyjmą pręty,
co niegdyś przed nimi stawiali warty.
____________________________

Posłowie:
Samosierra, Piotr Michałowski
Rozstrzelanie powstańców madryckich, Francisko Goya

Za Wikipedią: „Somosierra (w polskiej historiografii także czasami Samosierra) - przełęcz (na wys. 1444 m n.p.m.) w Hiszpanii, w Górach Ayllon. (...) Miejsce znane z brawurowej szarży polskich szwoleżerów pod dowództwem Jana Kozietulskiego 30 listopada 1808, która otworzyła wojskom Napoleona drogę na Madryt.


Eowyna
komentarze [9]

Mikołajki >> piątek, 7 grudnia 2007 17:55:09

Preludium: Z pomysłem na notkę jest u mnie zwykle tak: chodzę parę dni z myślą 'można by było już coś napisać', przy czym nic mi nie przychodzi do głowy. A potem nagle, ni stąd ni zowąd -błysk- i jest motyw.

Wczoraj były Mikołajki, no i wiadomo, prezenty. Dostałam też do spółki z moją siostrą torebkę od ciotki. Ucieszyłam sie, a jakże, ale o wiele bardziej kiedy usłyszałam historię tego prezentu.

Moja mała kuzynka, która (jak sama chętnie zeznaje) "ma trzy lata i dziesięć miesięcy" była ze swoją mamą na zakupach, tzw. ogólnorozwojowych. Na jakiś czas oddaliła się od swojej rodzicielki, po czym wróciła i powiedziała "Znalazłam prezenty dla Agnieszki i dla Marty.", pokazując dwie pary rękawiczek. Jedne mniejsze, jedne większe. "Te dla Agnieszki, a te dla Marty" -objaśniła. Jej mama spojrzała na owe podarunki w kolorze intensywnego różu i zasugerowała "Ale ja nie wiem, czy takie... Może jeszcze poszukamy innych?". "Ale te są ładne" padła kategoryczna odpowiedź.

Od dziś noszę z dumą cieplutkie rękawiczki w kolorze wściekłego różu. To nie jest tak, że ja na co dzień chodzę od stóp do głów odziana w róż lub też jako nowomodna emogirl traktuję róż jako dopełnienie czerni. Ja wręcz na ogół się różu wystrzegam, poza nielicznymi jego pastelowymi odcieniami. Lecz te rękawiczki są szczególne.
Chyba mnie rozumiecie?

pozdrawiam:)

Eowyna
komentarze [7]

"A poetom obecnym i przyszłym..." >> środa, 21 listopada 2007 01:13:39

***

Jakże ja lubię tę nocną porę,
gdy tylko zegar szepcze cierpliwie,
myśli swobodnie krążą po głowie,
a ja im się w końcu prawie nie dziwię

Kocham, gdy noc jak smagła dziewczyna
gwiazdy w uśmiechu jasnym wyszczerzy,
wsłuchując się w ciche chrapnięcia sąsiadów,
ich oddech nierówny i szept pacierzy

Uwielbiam tę noc, z której Muza się rodzi
i rymy pomaga układać starannie;
w niej księżyc samotny jak niegdyś Rzym
krwawo zapłonie, i tylko dla mnie

Eowyna
komentarze [12]

Ogłoszenia drobne >> wtorek, 6 listopada 2007 23:08:22

Profesjonalny montaż rolek toaletowych

Nie masz czasu na zmienianie zużytych rolek papieru toaletowego? Nie potrafisz? Nie lubisz? A może zwyczajnie Ci się nie chce? My zrobimy to za Ciebie!

Nasza firma oferuje profesjonalny montaż świeżych rolek i utylizację zużytych.
Zapewniamy szybkość, dyskrecję i niskie ceny!

Zainteresowanych prosimy o kontakt z fabryką celulozy (Świecie) lub zgłoszenie się osobiście w najbliższym szalecie miejskim.

pozdrawiam,
Eowyna
komentarze [13]

"Są aktualne sprawy, świat taki jest ciekawy..." >> środa, 24 października 2007 00:23:19
- Mogę już?
- Nie, jeszcze nie!
- A teraz? Teraz? No już!
- Nieee, cicho!! Jak cisza to cisza!
- Ale długo jeszcze? Może już?
- No, już. Niech ci będzie, że już.
- Jak już, to już:

I co teraz? Mam się przyznać do błędu? Że niby źle przewidziałam wynik wyborów? Dyplomatycznie odpowiem: Nieprawdą jest, że nie.

W poniedziałkowy poranek Polacy wybrali się do pracy/szkoły z POzytywną wizją świata i przyszłości kraju, w którym przyszło im się obudzić (wyłączając tych, którzy nieczekając na Irlandię w Europie Środkowej, pojechali szukać jej na wyspach Brytyjskich, tudzież w innych krainach). Optymizm i pewność siebie, tak przecież rzadka u naszych rodaków, w ciągu ostatnich dni biła z ich oblicz tak, że aż można nabawić się siniaków. A jednak, zadaniem moim, niecnym i niechlubnym, jako osoby o wiele za dużo myślącej i pytającej, jest zasianie ziarna niepewności w tej niesłychanie żyznej glebie polskich umysłów.

Pewnie ktoś wam dobrze doradził. Pewnie kilka razy przemyśleliście swój wybór. Pewnie sprawdziliście wszystkie opcje.
Ale 'pewnie' nie znaczy 'na pewno.'


A jeżeli już o Irlandii mowa, to chyba możemy uznać iż nastąpił tu dość gwałtowny proces zmiany znaczenia wyrazu. Śmiem twierdzić, że Irlandia zastąpiła nieco przestarzała Arkadię, Eden, Nirvanę czy też Amerykę. Cóż, a więc nadeszły nie tylko zmiany polityczne...

Za pozwoleniem, aby utrzymać ten polityczno-etymologiczny klimat, przytoczę fragment bardzo ciekawej wirtualnej dyskusji (wszak jak mawiają znawcy, dialog dynamizuje utwór)

Występują: Ja i N.

....
rozumiem, że z wyborów jesteś zadowolony?
Jak najbardziej
Choć bezwzględna mogła by być...
Byłoby w ogóle super.

no wiesz, co do tego to nie jestem taka pewna
Czemuż?
bo moim skromnym zdaniem, które w żadnym wypadku nie może uchodzić za autorytatywne, nie jest dobrze kiedy jakaś partia rządzi samodzielnie, gdyż zasadniczo kłóci sie to z ideą właściwie rozumianej demokracji
demokracja, znaczy według mnie sztuka dyskusji i szukania kompromisu

Oczywiście, że tak.
zatem muszą być strony, które ze sobą dyskutują, wzajemnie sie przekonują i szukają złotego środka
Ale samodzielne, zdecydowane rządy mogą uprzątnąć bałagan i zdecydowanie pchnąć sprawy do przodu.
PSL będzie np. wybrzydzał przy wprowadzaniu podatku liniowego.
tylko że czy możesz mi zagwarantować, że te "samodzielne, zdecydowane rządy" będą właściwe i zgodne z oczekiwaniami społeczeństwa?
Oczywiście, że
...nie

Ale popatrz na to z tej strony -
dlatego dobrze jest, że muszą poszukać koalicjanta, bo dzięki temu będą też przedstawione inne punkty widzenia i rozpatrzenie ich pomoże zadowolić większą część społeczeństwa
skoro ta partia dostała zdecydowane poparcie w DEMOKRAYCZNYCH wyborach, to większość Polaków chce ich rządów.
Z koalicjami różnie bywa
a i z tym bym polemizowała
Chciałbym, żebyś miała rację, naprawdę.
Żeby mała grupa nie stawała okoniem przy próbach wprowadzania zdecydowanych zmian.
jak się okazuje te wybory były dość specyficzne i wśród ludzi panował tendencja nie głosowania "za PO", a "przeciw PIS"
To też jest jakiś argument.
i ciężko jest ocenić, czy większość Polaków chce naprawdę ich rządów czy tylko nie zgadza się z poprzednimi posunięciami władzy
No fakt, zgoda, tu nie było wyraźnej aprobaty całego programu.
Bo ta kampania to nie była kampania programów politycznych.

to prawda, była to iśćie "amerykańska" kampania
....

Pozdrawiam wszystkich i załączam specjalne podziękowania dla N.:)

Eowyna
komentarze [14]

Trzynastozwrotkowiec opisujący obecną sytuację na ludową nutę pisany:) >> poniedziałek, 1 października 2007 23:27:49
Siekiera, motyka, w naszym kraju,
przecież żyje się jak w raju
Siekiera, motyka, wybór zły,
lecz co złego- to nie my!

Siekiera, motyka, kaczki, świnie,
naród bawi sie w Londynie,
Siekiera, motyka, za dwa lata
spotkasz tylko Lecha brata.

Siekiera, motyka, rower, szprycha,
służba zdrowia ledwo dycha.
Siekiera, motyka, wszędzie strajki,
i lekarze, i pielęgniarki.

Siekiera, motyka, gwiazdozbiory,
więc szykują się wybory,
Siekiera, motyka, trudna rada-
oto cała gwiazd plejada.

Siekiera, motyka, polityka,
Kwasior z Kaczką sie spotyka
Siekiera, motyka, koalicja,
jeszcze zgarnie ich policja.

Siekiera, motyka, śmiało kica
Demokraci i Lewica,
Siekiera, motyka, mordo moja,
Olek wypij, mowa twoja!

Siekiera, Rokitę diabli wzięli,
zamiast Janka rządzi Nelly.
Siekiera, motyka, ręka, mózg,
Tylko na tym stracił Tusk.

Ale za to w zdrowia sile
z cienia się wyłonił Miller,
Siekiera, motyka, pole orze
razem z Jędrkiem na traktorze.

Siekiera, motyka, męski zwis,
do kurnika wkradł się LiS
Siekiera, motyka, tron dla króla,
wybierz Konia, gratis Mulat!

Siekiera, motyka, zwiędłe listki,
są i jeszcze feministki,
Siekiera, motyka, marchwi nać,
bo facetów trzeba lać!

Siekiera, motyka, wybór prosty,
albo Lech, albo Jarosław.
Przecież po to dwóch ich jest-
choć to wszystko jeden pies.

Siekiera, motyka, ryzyk, fizyk,
i tak będzie rządził Rydzyk.
Siekiera, motyka, merce cztery,
bo wybiorą go mohery.

I choć żyjemy w demokracji,
schowaj lepiej dowód babci.
Siekiera, motyka, będzie bis,
jak wybiorą znowu PiS.

Pozdrawiam:)
Eowyna
komentarze [10]